Marcin rozynek

Atmosphere

Marcin rozynek
Tonê we mgle nie wiem gdzie
B³¹dzi duch cz³owiek nie
Przez lekki ch³ód czujê jak
Tonê ju¿ tysi¹c lat

Kamienie tocz¹ w dó³ co by³o i jest
Gdy si³ bez koñca mniej a prawda jak deszcz
Dobija i obmywa twarz
Otwieram rêce otwieram serce niech wci¹gn¹ na maszt

Widzisz mnie tak jak chcesz
Czujê ciê albo i nie
Jeœli chcesz wiesz co jem i gdzie œpiê
W samym œrodku mnie chowasz siê

I gdy odwracasz siê do ust nabieram smak
Gdy rwiesz g³os roœnie mak
Gdy czujesz mnie na nieba dnie ominê ciê

Mijam dni kiedy ty wstajesz a wszystko lœni
Czasem chcê zamiast biec osi¹œæ by móc zobaczyæ ich gdy zbiegasz ty

Jak zapomniany dzieñ przemijam siê
A inny zadziwia mnie
Za szyby szk³em wyœwietlasz siê
Podajê ci rêce podajê ci serce przytulam jak brat

Encontrou algum erro na letra? Por favor envie uma correção clicando aqui!