Coma

Tolerancja

Coma
Dzieli nas rzeka niewypowiedzianych marzeń i
Dzieli nas rzeka zwyczajnych spraw
I nikt z nas nie wie, co się jutro może zdarzyć
I nikt z nas nie wie, co się jutro może stać...

Może przyjdzie noc
Może przyjdzie dzień
Może przyjdzie czas, kiedy spotkamy się, może
O Boże, może
Gdy wyciągnę rękę, przyjacielski gest
Na przystanku w autobusie, nie zabijesz mnie
Nie poleje się krew, o nie

Dzieli nas rzeka niewypowiedzianych marzeń i
Dzieli nas rzeka zwyczajnych spraw
I nikt z nas nie wie, co się jutro może zdarzyć
I nikt z nas nie wie, co się jutro może stać

Przemija czas, przemija
Nie zbliża nas...

Encontrou algum erro na letra? Por favor envie uma correção clicando aqui!